Dark Fantasy Role Play

mroczne mięcho ku czci Melpomeny złożone w ofierze

  • .
    - Witaj! Poniżej znajdziesz pomysły na przygody, scenariusze rpg, generatory i opowiadania w klimatach fantasy - wszystko (poza poezją i scenariuszami do Gemini rpg) autorstwa Maestro, choć często inspirowane różnymi źródłami. Fani systemów Warhammer, Monastyr, Gemini, Midnight, Ravenloft, Dark Sun, Gra o tron (Pieśń Lodu i Ognia), Deadlands, Bestie i barbarzyńcy i innych światów RPG powinni znaleźć tu coś dla siebie. Szczególnie chciałbym pomóc początkującym Mistrzom Gry. Nie szukajcie tu rzeczy, które szybko się dezaktualizują. To ma być źródło konkretnych inspiracji do sesji gier fabularnych z niewielkim dodatkiem teorii rpg. Krwiste mięcho role playing.

– czyli mniej typowe i wyjątkowo bolesne wynajęcie bohaterów


Nudnym standardem jest, że wesoła drużyna awanturników szuka zajęcia po słupach ogłoszeń i karczmach. Robota, niekoniecznie legalna, bardzo często zjawia się pod postacią zakapturzonego nieznajomego przedstawiającego bohaterom propozycję nie do odrzucenia. W dark fantasy pracodawca często szantażuje drużynę, na przykład wyciągając ją warunkowo z więzienia albo przed dobiciem targu dodając do poczęstunku jakąś wolno działającą truciznę. Obszarpańcom znikąd nikt naiwnie nie zaufa, ale wielu chętnie ich wykorzysta, by potem usunąć wszystkich świadków…

Dziś przedstawię pomysł na nieco inne, mam nadzieję nietypowe i zaskakujące, wynajęcie drużyny bohaterów.

Wyobraźcie sobie nocny biwak przy trakcie i pojawiające się nagle dziwne światła na niebie. Wszystko wygląda tak, jakby księżyc (księżyce) zerwały się z uwięzi i zaczęły szalony taniec w towarzystwie kilku gwiazd, które znalazły się znacznie bliżej niż zwykle i nie spadają, jak to zwykle mają w zwyczaju, ale migoczą, pulsują, zlewają ze sobą i bawią w berka. Szalone światła rosną, zbliżają się do obozowiska
i, zapewne przestraszonych, bohaterów. To niewątpliwie czary, iluzja lub odwrócenie uwagi przed atakiem.
Prawda jest nieco inna. Oto z nocnego nieba opuszczają się w swym ognistym rydwanie demony, słudzy bogów. Trudno z nimi walczyć, bo potrafią sparaliżować ciało w mgnieniu oka, przyciągnąć jakąś siłą wszystkie metalowe przedmioty albo powalić na ziemię potężnym podmuchem. Demony są szkaradne, oślizgłe, blade, bezwłose. Przypominają w ruchach olbrzymie owady albo gady, są nagie, a ich broń oślepiająca. Czegokolwiek bohaterowie nie spróbują, demony ich dopadną i zaciągną do swojego rydwanu, a może odziemnego pałacu?

Sparaliżowani, ale wciąż potrafiący mówić, a przede wszystkim odczuwać strach bohaterowie zobaczą dziwaczne wnętrza przywodzące na myśl wnętrze gniazda os albo mrówczy kopiec. Zostaną rozebrani, pozbawieni całości ekwipunku a potem przesłuchani. Pytania trafiają bezpośrednio do ich głów, bo demony nie mówią, może nie mają nawet ust. Ich gęby służą pewnie do wysysania mózgów lub krwi. Pytają o zastosowanie każdego z przedmiotów drużyny, od miecza i tarczy po osełkę, hubkę, krzesiwo i sól. A potem? Potem w wielkim mrocznym hallu przywiązują każdego z bohaterów do stołu. Nago. Gracze mają już dość bezradności, ale to dopiero początek. Demony pochylają się nad BG, z sufitu zwieszają się jakieś narzędzia tortur – jakby łańcuchy, piły, wiertła, noże…

Zaczynają się operacje. Dla bohaterów są to tortury. Skrępowani będą wyli i szarpali się, będą chcieli odpowiadać na niezadane pytania, będą cierpieć. Tymczasem demony odmieniają bohaterów. Dosłownie. Otwierają im ciała, wydobywają wnętrzności, nacinają organy. Coś wyjmują, a coś innego wkładają. Wiercą w głowach, dłubią w kościach, plotą coś z żył i ścięgien. Poprawiają BG by ci byli bardziej użyteczni ich celom. Za chwilę bowiem demony wydadzą drużynie rozkaz, nakażą wykonanie misji. Jakiej? To już musisz wymyślić sam. Misja będzie niezwykła, dotyczące miejsca, do którego z jakichś względów (potężna magia?) demony nie mogą się zapuścić same. Być może trzeba będzie wydobyć coś z pradawnych, niebezpiecznych podziemi w dalekim zakątku świata (transport mogą zapewnić demony) albo wykraść z miejsca strzeżonego przez całą armię wspomaganą czarownikami.
Zadanie to przekracza siły zwykłych śmiertelników, ale grupa „poprawionych”, przetworzonych ludzi ma szanse powodzenia.
Jak zostaną zmienieni bohaterowie? To zależy od charakteru ich misji. Być może jednej z postaci zostanie wszczepione serce demona lub jego płuca, tak by mogła oddychać pod wodą. Inny bohater może w miejscu swego oka otrzymać magiczny kryształ dzięki któremu będzie widział wymiar astralny, przenikał wzrokiem ściany lub dostrzegał aurę istot żywych. Demony mogą wszczepić postaciom obce kończyny i narządy lub/i zmodyfikować działanie starych. Nowy rozdwojony, lepki język długości metra będzie chwytliwy i czuły na wszelkie substancje. Macki na podbrzuszu spełnią rolę dodatkowych kończyn, wzmocnione zęby zdolne będą kruszyć kamień… Modyfikacje BG mogą być dziwaczne, ale muszą być przy tym funkcjonalne, celowe.

To tylko początek przygody. MG nie powinien robić z tego całej sesji. Akcja jest szybka i brutalna, bohaterowie w tym momencie bezradni. Czas na refleksję i działanie będzie możliwy później. W Warhammerze pojawią się Punkty Obłędu, BG będą czuć się jak mutanci dotknięci spaczeniem Chaosu. W Midnight demony będą albo obcymi istotami pozostałymi na świecie po odcięciu go od innych planów (dadzą drużynie zadanie skierowane przeciwko sługom Izadora) albo jeden z Królów Nocy będzie chciał użyć BG przeciwko swemu konkurentowi.
Czy po wykonaniu zadania demony cofną zmiany? Czy będzie to częścią umowy? To zależy od MG.

Jeśli używasz na sesjach muzyki, pamiętaj, że fragment opisujący spotkanie z demonami musi być zupełnie inny od zwykle stosowanego podkładu dźwiękowego. Najlepiej użyć nietypowych, drażniących ucho (niekoniecznie głośno) brzmień. Podobnie z narracją – opisując ten fragment przygody warto zmienić ton głosu, mówić krótkimi, rwanymi zdaniami pełnymi równoważników.

Bohaterowie są przypadkowymi ofiarami. Nie wybrano ich ze względu na ich wyjątkowe cechy. Przed nimi może stać misja iście epicka, ale sposób w jaki się w nią wplątali daleki jest od heroizmu. Pamiętajmy, że to dark fantasy;-)) Drużyna po prostu miała pecha… Potraktowano ich brutalnie, bez ceregieli, odmieniono i wydano polecenie.



To wy jesteście demonami!

Alternatywnym pomysłem, na pewno berdziej humorystycznym jest…. potraktowanie BG jako demonów. Wyobraź sobie, że cała drużyna zostanie nagle wyrwana ze swojej rzeczywistości i pojawi się wśród obłoków dymu pośrodku czegoś co kojarzy się z pentagramem… Naprzeciwko widać dziwne stworzenie, na przykład czwororękiego małego humanoida o niebieskiej twarzy. Kalecząc język bohaterów ludek wytłumaczy, że muszą być mu posłuszni. Rzeczywiście, bez pozwolenia dziwnego czarodzieja drużyna nie zdoła opuścić zaklętego kręgu. Wkrótce dowie się, że jedyną szansą na powrót jest wypełnienie zadania, oczywiście niebezpiecznego, w dziwnym, obcym świecie. Inne kolory, zapachy, nieznane zwierzęta i rośliny – już samo to stanowić będzie zagrożenie. Czy bohaterowie sprostają zadaniu czy raczej będą chcieli zmusić niebieskoskórego demonologa do odesłania ich do domu? Nie będzie to łatwe, wszak mag doskonale zdaje sobie sprawę jak niebezpieczne są demony i na pewno się zabezpieczy…

Categories:
Reakcje: 

0 Response for the "Bliskie spotkania 4 stopnia"